Historia Print E-mail
Article Index
Teatr Piotra Sawickiego
Teatr Joanny Piekarskiej
Teatr Krzysztofa Raua
Teatr Kobrzyńskiego i Szelachowskiego
Teatr Sawickiego – teatr zapaleńców

Historia Białostockiego Teatru Lalek rozpoczyna się w roku 1953, kiedy to Ministerstwo Kultury i Sztuki przyznało mu subwencję i status sceny profesjonalnej. Jednak prawdziwych początków należy szukać znacznie wcześniej. Jesienią 1937 roku z inicjatywy Piotra Sawickiego, późniejszego dyrektora teatru oraz Heleny Pacewicz, nauczycielki, zorganizowano scenę lalkową, działającą w Szkole Podstawowej Nr 8 przy ul. Jurowieckiej. Wystawiano tu sztuki Marii Kownackiej (O Kasi, co gąski zgubiła), Lucyny Krzemienieckiej, także repertuar tradycyjny (Szopka Or-Ota). Rok później Piotr Sawicki, z zawodu mechanik-ślusarz, uczestniczył w kursie lalkarskim zorganizowanym przez Instytut Teatrów Piotr SawickiLudowych i środowisko warszawskiego Baja. Zainspirowany nowymi pomysłami niedługo potem pomógł przekształcić amatorską scenę lalkową w Międzyszkolny Teatr Lalek pod patronatem Okręgowej Komisji PCK i opieką pedagogiczną Kuratorium Okręgu Szkolnego.

„Występowano gdzie się dało - wspomina Ryszard Kraśko - czasem nawet w nieistniejącym już obecnie teatrze Palace, gdzie bilety dla dorosłych kosztowały 50, zaś dla dzieci 20 gr. Cały dochód przeznaczano na pomoc biednym dzieciom, a tych w robotniczym Białymstoku było zawsze więcej niż środków finansowych. Pracowali więc społecznie: Piotr Sawicki, Jadwiga Polecka, Helena Dąbrowska, Helena Stankiewicz, Antoni Malinowski i Hipolit Wejland (oprawa plastyczna), Eleonora Dąbrowska (śpiew i muzyka), Jadwiga Sawicka, Kotecki, Regucki, Borowski, Puzanowski, Szmyt i wielu innych, których nie tylko imiona, ale nawet nazwiska zatarły się w pamięci tych, co zakładali ten pierwszy w Białymstoku teatrzyk kukiełkowy. Była wśród nich także Stanisława Giarówna, wówczas kierownik literacki, a po wojnie - wskrzesicielka teatrzyku. W roku 1944 wszystko wskazywało, że spośród tych, którzy w latach 1937-1939 wystawiali bajki (...) ona jedna ocalała. Zapewne tak nie było, ale faktem jest, iż ona jedna wyniosła z wojny dostateczny zapas energii i umiłowania, by wszystko rozpocząć od nowa. Przez parę lat była jedynym łącznikiem między tym, co dla nas, dopiero rozsmakowujących się w lalkarstwie, było już historią, a tym, co miało się dopiero narodzić.”

Piotr Sawicki powrócił do Białegostoku dopiero w roku 1947 i z miejsca włączył się w prace zespołu kierowanego przez Stanisławę Giaro. Powstał Teatr Marionetek, działający aż do roku 1953, w którym zespół uzyskał status sceny profesjonalnej. Pierwszym widowiskiem zawodowego teatru był spektakl O tym, jak zwierzęta koncert urządziły wyreżyserowany przez Halinę Kołpak.

Teatr prowadzony przez Sawickiego w latach 1947-52, podobnie jak inne istniejące wówczas zespoły amatorskie, korzystał z doświadczeń przedwojennego warszawskiego Baja, jednak już wtedy poszukiwał własnej drogi, nowego repertuaru, nowych rozwiązań i nowych ludzi. samochódDzięki niezwykłej pasji popularyzatorskiej swojego twórcy i współpracowników docierał także do Knyszyna, Grajewa, Ełku, Czarnej Białostockiej i Sokółki, a także do wielu innych miejscowości. Podróżowano najczęściej pociągiem, przewożąc niezbędne wyposażenie w walizkach. Było ono zresztą bardzo skromne – zamiast reflektorów używano lamp naftowych, karbidowych lub nawet kolejowych latarek. Lalki i dekoracje wypożyczano z innych ośrodków teatralnych.

Uzyskanie subwencji i stałego mecenasa (od 1953 r. teatr podlegał Centralnemu Zarządowi Teatrów, Oper i Filharmonii) nie rozwiązało najważniejszych problemów. Bez własnej siedziby, pracowni, wykwalifikowanego zespołu aktorskiego, trudno robić ambitny czy oryginalny teatr. Ale też i marzenia o uzyskaniu trwałej pozycji w środowisku lalkarskim odsunięto na dalszy plan. Cele były daleko skromniejsze. Chodziło głównie o roztoczenie opieki nad dziećmi z miasta i regionu, o rozbudzenie ich wyobraźni, zetknięcie z teatrem, którego w większości nie znały.

aktorzyW połowie lat pięćdziesiątych powstał wreszcie zalążek stałego zespołu. Już wcześniej z Piotrem Sawickim współpracowała Halina Kołpak z białostockiej rozgłośni Polskiego Radia i Danuta Okłota. Wkrótce dołączyli do nich: Wiesława Maciejewska i Teresa Piecka, Eliza i Janusz Piechowscy, Lucjan Topolewicz, Dezyderiusz Gałecki, nieco później także Krystyna Matuszewska.

Działalność tego zespołu Joanna Piekarska określiła mianem „teatru zapaleńców”. Niejednokrotnie nocowali oni w teatrze – na widowni, na krzesłach. Nie liczyli się z czasem. Ich zadania nie ograniczały się do grania w spektaklach, wykonywali rozmaite czynności techniczne, przygotowywali dekoracje, konstruowali lalki. Doprawdy tworzyli swój teatr i czerpali z tego satysfakcję. Brak odpowiedniego zaplecza technicznego sprawiał, że prezentowane sztuki wypożyczano z innych ośrodków: krakowskiej Groteski, warszawskiego Baja, Guliwera, teatrów łódzkich, gdańskiej Miniatury, z Lalki, Baja Pomorskiego i Marcinka. Pozbawiało to reżyserów możliwości realizowania własnych koncepcji inscenizacyjnych, ale… istniał teatr.

Halina KołpakW pierwszych latach reżyserem większości sztuk Świerszcza (nazwa od 1948 r.) była Halina Kołpak. Niekiedy oglądała ona wypożyczane spektakle na ich macierzystych scenach, innym razem sama musiała poszukiwać odpowiednich rozwiązań. O tym, że były to realizacje udane, świadczą recenzje, jaki można odnaleźć w ówczesnej prasie. 

W roku 1955 Sawicki założył przy teatrze własną pracownię. Była ona jeszcze zbyt skromna, by zapewnić teatrowi samowystarczalność, jednak mimo to właśnie wówczas pojawiły się pierwsze spektakle przygotowane na miejscu: Lis Przechera Iłowskiego i O Misiu, Maćku i małym szaraczku wg Dygasińskiego.

Pod koniec lat pięćdziesiątych w Świerszczu zaczęli się pojawiać także twórcy spoza Białegostoku: Włodzimierz Fijewski, Jerzy Dargiel, Janusz Galewicz, Melania Karwatowa, Julianna Całkowa i Joanna Piekarska. Dzięki nim ożyły kontakty z innymi środowiskami lalkarskimi. W 1958 roku, po realizacji Dargiela Zaczarowanej zatoki Auderskiej, białostoccy lalkarze odwiedzili warszawski Baj i tam też po raz pierwszy wystąpili przed nową publicznością.