Krótki kurs piosenki aktorskiej

Pokaż zdjęcie         "Krótki kurs piosenki aktorskiej" to utrzymany w tonie kabaretowym autorski spektakl reżysera - Wojciecha Szelachowskiego i kompozytora - Krzysztofa Dziermy. Fabuła sztuki nie jest skomplikowana: Karolek (Andrzej Beya Zaborski), poczciwina w wyświechtanym płaszczu, berecie z antenką i z nieodłączną teczką, w której kryje się świeża porcja kaszanki, odwiedza swego ciężko chorego brata. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, iż jego brat (w tej roli Krzysztof Dzierma) jest znanym kompozytorem teatralnym, natomiast Karol żywi wręcz patologiczną niechęć do kultury - według niego teatr jest miejscem, w którym zgraja darmozjadów wyprawia błazeństwa. Nie przeczuwa nawet, że tym razem wizyta w domu chorego odmieni jego życie...
        Starszy brat usiłuje zmienić poglądy Karola przytaczając ważne cytaty na temat sztuki i wygłaszając przeróżne tyrady o istocie teatru. Dialog bohaterów, a właściwie monolog chorego (Karolek milczy bowiem niemal do końca sztuki) przerywają pojawiające się niespodziewanie postacie, których piosenki pogłębią wiedzę Karola o sztuce aktorskiej - dowie się on, jak należy efektownie "wejść" na scenę, co to jest dobra dykcja, plagiat, na czym polega ekstrawagancja,Pokaż zdjęcie jakie znaczenie ma muzyka, słowem - zgłębi wszelkie tajniki warsztatu aktorskiego. Będące wytworem wyobraźni poczciwca zjawy dokonają tego, czego nie był w stanie osiągnąć jego brat - kompozytor. W zakończeniu spektaklu widzowie, i to za sprawą milczącego dotąd Karolka, dają się wciągnąć do wspólnej zabawy.
        Każda z piosenek reprezentuje różną stylistykę - od liryzmu i nastrojowości do groteski, kpiny i ostrej ironii. Dzięki temu udało się twórcom spektaklu uniknąć monotonii przez prawie dwie godziny muzycznego przedstawienia. Szczególnie ciekawym pomysłem było zestawienie w piosence pt. "O kłopotach translatorskich" oryginalnego fragmentu tekstu Szekspirowskiego i jego różnych, polskich przekładów. Okazuje się, że w zależności od tłumacza ryczący z bólu ranny łoś raz jest danielem, raz zwierzem lub jeleniem, przy czym nie zawsze ryczy. Ryczy natomiast widownia - ze śmiechu, kiedy Paweł Aigner, wykonujący ten utwór, od zaciekawienia i zdumienia wielością przekładów przechodzi do graniczącego z obłędem przerażenia.

        "Krótki kurs jest drugim dużym spektaklem muzycznym Szelachowskiego i Dziermy, po Żywej klasie (1993), a zarazem teatrem bardziej dojrzałym i świadomym sensów. Twórcy ci szukają osobnej drogi do teatru muzycznego, która nie ma odpowiednika na polskich scenach. Przyjęty entuzjastycznie we Wrocławiu spektakl jest dowodem, że z zespołem śpiewających aktorów - lalkarzy można osiągnąć efekty przewyższające to, co dzisiaj oferuje wiele scen dramatycznych."

Roman Pawłowski ("Teatr Lalek" 1/55/1997)

Informacje dodatkowe - obsada, udział w przeglądach, nagrody

Galeria fotografii ze spektaklu (nowe okno)

Powrót