Andrzej Beya Zaborski
Dziś w nocy, po długiej chorobie, zmarł Andrzej Beya Zaborski – aktor Białostockiego Teatru Lalek, artysta przez lata związany z naszym miastem i jego teatralnym życiem.
Dla kolejnych pokoleń białostoczan był kimś więcej niż tylko aktorem pojawiającym się na scenie. Był częścią Białostockiego Teatru Lalek – miejsca, które przez dziesięciolecia współtworzył swoją pracą, talentem i obecnością. Na scenie BTL stworzył wiele niezapomnianych ról, a jego aktorstwo miało tę szczególną cechę, która sprawia, że postać pozostaje w pamięci widza długo po zakończeniu spektaklu.
Beya Zaborski należał do pokolenia artystów, którzy budowali pozycję białostockiej szkoły lalkarskiej. Był nie tylko aktorem, ale również reżyserem i pedagogiem. Swoim doświadczeniem dzielił się z młodszymi artystami, przekazując im wiedzę i tajemnice zawodu, którego przez całe życie był wiernym i znakomitym przedstawicielem.
Białostoczanie znali go również z ekranu. Charakterystyczna sylwetka, głos i sposób bycia sprawiały, że trudno było pomylić go z kimkolwiek innym. Wielu widzów zapamiętało go szczególnie jako komendanta w filmach „U Pana Boga za piecem”, „U Pana Boga w ogródku” i „U Pana Boga za miedzą”. Jednak dla naszego miasta pozostanie przede wszystkim aktorem Białostockiego Teatru Lalek – człowiekiem sceny, którego artystyczna biografia przez tyle lat była spleciona z historią tego miejsca.
Jego odejście to strata dla białostockiego teatru i całego środowiska kulturalnego. Zostają role, spektakle, głosy i obrazy zapisane w pamięci widzów. Zostają także ludzie, których uczył i z którymi pracował.
I zostaje Białostocki Teatr Lalek – scena, z którą przez tyle lat był związany i której był częścią.
Białostocki Teatr Lalek żegna swojego Artystę.