Zobacz opis Zobacz opis sztuki: PUSZCZAŃSKIE OPOWIEŚCI
Kategoria BTL OFF
KATEGORIA WIEKOWA Dla młodzieży i dorosłych
CZAS TRWANIA 60 minut

PUSZCZAŃSKIE OPOWIEŚCI

OPIS

PUSZCZAŃSKIE OPOWIEŚCI

Na końcu świata, bo tak się mówi o tym tajemniczym miejscu – gdzie wiecznie zabiegana ludzka stopa nie zostawiła swego śladu – następuje niezwykłe zjawisko. Raz na tysiąc lat spotykają się tam Dobre Duchy. Gdzieś w sercu pierwotnych lasów, w gęstwinach mroku pokłonią się najpiękniejszej i niczym nie skalanej dzikiej naturze. Czy wyjawi ona przed nimi swoje sekrety i tajemnice? Wyruszmy razem na wędrówkę w głąb najstarszej z puszcz – Puszczy Białowieskiej. Być może legenda krążąca od uroczyska do uroczyska zaczyna powoli umierać w ludziach. Być może, ale w Puszczy pozostanie ona wiecznie żywa.

Puszczańskie opowieści to projekt muzyczny, który narodził się ze współpracy niezależnej grupy teatralnej Kooperacja Flug oraz Białostockiego Teatru Lalek. W swojej strukturze łączy on ze sobą formę koncertu z teatralnymi środkami wyrazu. Teksty piosenek zostały oparte o legendy i opowiadania spisane przez Waldemara Sieradzkiego – wieloletniego nadleśniczego Puszczy Białowieskiej oraz Puszczy Knyszyńskiej. Muzyka zaś, a w zasadzie jej fundamenty powstawały podczas nocnych jam sessions.

26 listopada 2017
"Puszczańskie... " w Poznaniu
Zobacz
16 września 2019
"Puszczańskie opowieści" w Wałbrzychu
Zobacz

TWÓRCY

opieka artystyczna, teksty piosenek
muzyka
Zespół
konsultacje muzyczne
Patryk Ołdziejewski
scenografia, kostiumy
Martyna Dworakowska
światła
Maciej Iwańczyk

OBSADA

Urszula Chrzanowska (gościnnie)

Urszula Chrzanowska (gościnnie)

Daniel Lasecki (gościnnie)

Daniel Lasecki (gościnnie)

Cezary Jabłoński (gościnnie)

Cezary Jabłoński (gościnnie)

Michał Karwowski (gościnnie)

Michał Karwowski (gościnnie)

ZAPOWIEDZI PRASOWE

Projekt muzyczny "Puszczańskie opowieści" na scenie Akademii Teatralnej w Białymstoku

Olga Gordiejew, Polskie Radio Białystok, 29.06.2017 r.

ROZWIŃ

Na szkolnej scenie Akademii Teatralnej w czwartek (29.06) odbędzie się premiera widowiska "Puszczańskie opowieści".

To projekt muzyczny, który narodził się ze współpracy niezależnej grupy teatralnej Kooperacja Flug oraz Białostockiego Teatru Lalek. - Przedstawienie łączy formę koncertu z teatralnymi środkami wyrazu - mówi współtwórca widowiska Michał Karwowski.

Teksty piosenek powstały na podstawie legend i opowiadań spisanych przez Waldemara Sieradzkiego, wieloletniego nadleśniczego Puszczy Białowieskiej oraz Puszczy Knyszyńskiej. Muzyka rodziła się podczas nocnych jam sessions. - W spektaklu usłyszymy rozbudowane instrumentarium - mówi Daniel Lasecki z Kooperacji Flug.

GALERIA

RECENZJE

KONTEKSTY. Strzał prosto w serce

Maria Maczuga, kulturapoznan.pl, 27.11.2017

ROZWIŃ

Na zakończenie Festiwalu Teatralnego Konteksty widzowie zostali zabrani na spacer po Puszczy Białowieskiej.

Żeby nie zgubili się w gęstych kniejach, prowadził ich dźwięk Kooperacji Flug i Białostockiego Teatru Lalek. Wystarczyło jedno spojrzenie na scenę, gdzie pnie drzew i konaroinstrumenty, aby dostrzec, że artyści kochają zielone płuca Polski, nie mniej niż muzykę i zabawę formą. Mimo to potrafili podejść do "Puszczańskich opowieści" z dystansem.

Teatralni przewodnicy topografii lasu uczyli się od Waldemara Sieradzkiego, wieloletniego nadleśniczego Puszczy Białowieskiej i Puszczy Knyszyńskiej, który spisał tamtejsze legendy i opowiadania. Z łatwością wiedli widzów w najbardziej skryte zaułki, gdzie spotkać można czarty, maszkary oraz szeptuchy. Obłaskawiali je melodiami. Każde lubiło inną. Po zielonym mchu, a później przez mgły unoszące się nad bagniskami, wsłuchując się w świergoty, szczebioty, pohukiwanie, rechotanie, ryczenie, ciurkanie, plumkanie, szmery, szumy, trzaski, publiczność odwiedzała kolejne leśne zjawy. Złośliwego diabła łozowego, który nie potrafił się pogodzić, że odebrano mu narewskie moczary. Jagodową babę, najwyraźniej urzeczoną grą Stiopy na flecie, bo odprowadziła chłopca na skraj lasu. Słowiańskiego boga Peruna w Noc Kupały przybierającego ludzką postać i wyjawiającego słabość do rocka. Wiedźmę uwielbiającą obrzydliwe dary ofiarne i folk.

Puszcza to też szanujący ją ludzie. Judi rozkochująca w sobie wszystkich okolicznych chłopaków w rytm żydowskich melodii. Dwaj bracia, którzy znaleźli bryłę złota i tocząc o nią walkę, w spektaklu na bębny, zginęli. Wierni modlący się w cerkwi o ocalenie przed Jaćwingami. Para kochanków - puszczańscy Romeo i Julia. Ich erotyczne uniesienia upamiętnia brzoza splatająca się z klonem.

Muzyka sprawiała, że w gęstym lesie, gdzie światła niewiele, niemal nieustannie snuły się mgły, a i kości udało się wypatrzeć, publiczność czuła się bezpiecznie. Na twarzach widzów zamiast przerażenia malowały się uśmiechy. Często rozbrzmiewał gromki śmiech. To z powodu przenoszenia z miejsca na miejsce Zalewu Siemianówka w słoiku. To na widok białowieskich stworów w najdziwniejszych czapkach, czapach, czapoporożach. To po usłyszeniu celowo fałszywie wyśpiewanej nuty.

Jednak od początku spektaklu wyczuwalne było napięcie. Czechowowska strzelba musiała wystrzelić w żubra. Strzelił Dmitrij, wieszcząc, że pan zamknie puszczę na papierowy klucz. On podobno nigdy się nie myli. Trafił prosto w serca. Zgasił uśmiechy. Rozniecił burzę owacji na stojąco. To był mocny finał Kontekstów.

ATB Białystok. Kooperacja Flug - Puszczańskie opowieści

Jerzy Doroszkiewicz, poranny.pl, 30.06.2017

ROZWIŃ

"(...) Waldemar Sieradzki jakiś czas temu wymyślił Nocne Misteria Leśne. Doświadczony nadleśniczy i miłośnik przyrody podzielił się swoimi opowiadaniami i zasłyszanymi legendami z Kooperacją Flug, która na tej bazie stworzyła śpiewogrę "Puszczańskie opowieści". To kilkanaście udanych piosenek z elementami gry aktorskiej, w niezwykle pomysłowej scenografii Martyny Dworakowskiej, wyreżyserowanych przez Michała Jarmoszuka.

Z gitar czy wiolonczeli wyrastają konary drzew, jest starożytne bóstwo Perkun, które rzecz jasna w Noc Kupały przybierało postać ludzką i miłowało dziewki, jest napaść Jaćwingów, przed którymi bogobojny lud puszczański chroni się w cerkwi, a ta zapada się przed poganami pod ziemię, ale jest też opowieść niemal współczesna. To smutny, by nie powiedzieć tragiczny los mieszkańców Łuki - zatopionej pod budowę zbiornika Siemianówki - wsi. Pięcioro młodych ludzi: Urszula Chrzanowska, Daniel Lasecki, Mateusz Smaczny, Cezary Jabłoński, Michał Karwowski śpiewa, recytuje, są momenty zabawne, ale też niemal plemienny zaśpiew białym głosem. Jest też motyw żydowskiego karczmarza i jego kochliwej córki. Młodzi aktorzy poprosili, żeby ich utworom przysłuchał się Patryk Ołdziejewski, znany ostatnio z Spider Demon Massacre (nie on jeden zresztą), ale kompozycje i pomysły muzyczne były tworzone przez zespół. Do tego, znana już ze sceny Teatru Dramatycznego, Urszula Chrzanowska gra na wiolonczeli, co dodatkowo ubarwia przestrzenne brzmienie całego spektaklu. Bo na scenie puszcza żyje. Nawet jeśli ryk jelenia wzbudza ataki śmiechu - to przecież o to chodzi, by chwile odetchnąć, zanim nastąpi smutny finał. To prościutki pomysł z wykorzystaniem krążka drewna udającego starą płytę, z której słychać trzeszczącym głosem odczytane wspomnienia o puszczańskim badaczu Pisma Świętego, który przewidział, że pewnego dnia ktoś ją zamknie na papierowy klucz. "Puszczańskie opowieści" to efekt stypendium prezydenta Białegostoku. I jak to w takich razach bywa - premiera była właściwie tajna, o następnych przedstawieniach nic nie wiadomo. Może chociaż w ramach nadciągającego festiwalu Wschód Kultury udałoby się pokazać spektakl białostoczanom ze stosowną promocją. Wszak puszcza na granicy polsko-białoruskiej leży, a mieszkańcy zasłużyli, by obejrzeć tak udany efekt pracy studentów przynajmniej jeszcze z jeden raz."

Słuchając gęstwiny

Martyna Szoja, pociagdomiasta.blogspot.com, 19.08.2020

ROZWIŃ

Muzyka i cisza. Nieokiełznana puszcza, stare legendy i przepowiednia, czekająca spełnienia do… teraz. 

Białostocki Teatr Lalek opisuje na swoim portalu „Puszczańskie opowieści” jako projekt muzyczny, który narodził się z jego współpracy z niezależną grupą teatralną Kooperacja Flug. Dało to fascynujący rezultat: połączenie przedstawienia teatralnego z dobrym koncertem muzycznym. Przez scenę przewija się orkiestra nietypowych instrumentów – od prymitywnych, zrobionych z gałązek, do klasycznych, jak wiolonczela. Kanwą spektaklu są spisane przez Waldemara Sieradzkiego, nadleśniczego Puszczy Białowieskiej oraz Puszczy Knyszyńskiej, legendy i opowiadania z tego regionu.

„Puszczańskie opowieści” , które mogliśmy obejrzeć 7 i 8 sierpnia 2020 na tarasie szkoły podstawowej nr 26 w Gdyni, prezentowane były w ramach Festiwalu „Pociąg do Miasta” jako jeden z dwóch finałowych spektakli. Dla mnie było to porywające zwieńczenie VI edycji Festiwalu.

Ciekawe, że w tegorocznym Festiwalu, przebiegającym pod hasłem „Stacja Miasto”, znalazła się sztuka z motywem tak bardzo odbiegającym od miejskiego zgiełku. Puszcza jest przecież miejscem pierwotnym, dzikim, gdzie przyroda panuje nad człowiekiem, a w Puszczy Białowieskiej są ponoć miejsca, w których nigdy nie stanęła ludzka stopa.

Spektakl wytworzył własny mikroklimat, z łatwością owładnął zgromadzoną widownią i przeniósł wszystkich w czasie i przestrzeni. Artyści – Mateusz Smaczny, Michał Jarmoszuk, Cezary Jabłoński, Michał Karwowski, Urszula Chrzanowska i Daniel Lasecki – materializowali na oczach widowni stare legendy. Wierzenia słowiańskie mieszały się w nich z podaniami ludowymi i historią uniwersalną. Widzieliśmy Jagodową Babę, słowiańskiego pana piorunów Peruna, niestałą żydowską dziewczynę Judi, modlących się w cerkwi wiernych proszących o obronę przed Jaćwingami czy leśną odsłonę szekspirowskiego „Romea i Julii”, w której para uwieczniona została przez klon i brzozę. A wszystkie te historie miały głębsze przesłania, opowiadając o unicestwionej miłości, metafizycznej sprawiedliwości wobec przerażonych wiernych, którzy wraz z cerkwią zapadają się pod ziemię. Po tych opowieściach zostawały zaś pytania, na przykład, dlaczego chłopiec szedł do lasu sam i chciał, by przerażająca innych wiedźma została jego babcią? Wszystkie te opowieści ukazywały nierozerwalne powiązanie człowieka z przyrodą. Może więc świadczyły o tym, że mieszkańcy miast odcięli się od swoich korzeni?

Całość podana została w sposób niesamowicie wciągający w fabułę, a była w tym gra na instrumentach, śpiew, stopniowo pojawiające się rekwizyty (dzieło Martyny Dworakowskiej). Był też humor – naturalny i spontaniczny, nagradzany przez równie spontaniczne wybuchy śmiechu na widowni, ale dozowany umiejętnie i z umiarem. Rozbawienie mijało jak na rozkaz wraz z pojawieniem się postaci wieszcza Dmitrija, którego przepowiednia o zamknięciu puszczy przez papierowy klucz płynęła z gramofonu stworzonego z pnia i plastra drewna. Współcześni Dmitrijowi nie zwracali na nią uwagi – jednak my, widzowie, powinniśmy.

Sztuka ma sekwencję następujących po sobie koncertów. Cała scenografia, której ważną częścią są światła i dym, buduje fantastyczny puszczański klimat i przestrzeń, której nie chce się – a przynajmniej ja nie chciałam – opuszczać.

Spektakl emanował świeżością, nie powtarzał konwencjonalnych środków wyrazu, tworząc nowe, moim zdaniem bardzo pomysłowe. Chciałabym tu je wymienić, ale byłoby to nieuczciwością wobec twórców spektaklu: to po prostu trzeba obejrzeć samemu.

Artyści nie tylko zapanowali nad publicznością, ale i ją urzekli: wykorzystaniem instrumentów, leśną scenografią i rytmem występu. I tym, że w najważniejszym momencie – gdy po chwili ciemności światła skierowane zostały na las – potrafili oddać głos samej przyrodzie. Moment ten trwał może niecałą minutę, jednak w tym czasie słychać pojedyncze ptaki, owady i szum drzew. Czy może dziwić, że spektakl pożegnały owacje na stojąco?

„Puszczańskie opowieści” wyraźnie różniły się od pozostałych spektakli tegorocznego Festiwalu. Przeniosły nas do miejsca pełnego tajemnicy, zieleni i głosów zwierząt i mar. To było nie tylko widowisko – to był obrzęd, koncertowo kończący VI edycję Festiwalu „Pociąg do Miasta – Stacja Obrzeża”.

MULTIMEDIA

odtwórz trailer spektaklu
trailer spektaklu

HISTORIA

2017 r. 8. edycja Festiwalu Teatralnego KONTEKSTY REDEFINICJE

ROZWIŃ

2019 r. "Fosa pełna kultury" w Radomiu

ROZWIŃ

2019 r. IV Festiwal Małych Prapremier w Wałbrzychu

ROZWIŃ

Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z serwisu internetowego Białostockiego Teatru Lalek akceptują Państwo zasady Polityki prywatności, wyrażają zgodę na zbieranie danych niezbędnych do administrowania stroną i prowadzenia statystyk oraz wyrażają zgodę na używanie plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów na stronie.

Do góry btl kształt