Zobacz opis Zobacz opis sztuki: ACH, JAK CUDOWNA JEST PANAMA!
Kategoria BTL Nowa Dramaturgia
KATEGORIA WIEKOWA Dla najmłodszych
CZAS TRWANIA 60 minut

ACH, JAK CUDOWNA JEST PANAMA!

OPIS

ACH, JAK CUDOWNA JEST PANAMA!

Czym jest Panama? Państwem w Ameryce Środkowej? Może dla bardzo mądrych Dorosłych tak, ale dla mniejszych, mniej oczytanych - jak Miś i Tygrysek - Panama to coś o wiele bardziej niezwykłego… To miejsce daleko, daleko stąd, gdzie wszystko jest lepsze, pachnące przygodą i przede wszystkim bananami…

Myśl o Panamie intryguje tak bardzo, że nasi bohaterowie postanawiają opuścić swój spokojny, przytulny Domek i wspólnie wyruszyć na poszukiwanie bananowego Eldorado – ale czy znajdą tam szczęście? A może szczęście okaże się być zupełnie gdzie indziej?

Dołączcie do naszych bohaterów w Ich niezwykłej, pełnej przygód i humoru podróży do tytułowej Panamy! Zapraszamy!

17 grudnia 2017
Premiera spektaklu "Ach, jak cudowna jest Panama!"
Zobacz
13 grudnia 2017
Konferencja prasowa przed premierą spektaklu "Ach, jak cudowna jest Panama!"
Zobacz

TWÓRCY

autor
Janosch
przekład
Emilia Bielicka
reżyseria i adaptacja
Ireneusz Maciejewski
scenografia
Dariusz Panas
muzyka
Sambor Dudziński
teksty piosenek
Aglaia Janczak
multimedia
Paweł Stankiewicz

OBSADA

ZAPOWIEDZI PRASOWE

Muppety w krainie marzeń. Czy odnajdą szczęście?

Anna Dycha, bialystokonline.pl, 14.12.2017

ROZWIŃ

Optymistyczna opowieść o przyjaźni zakończy ten rok w Białostockim Teatrze Lalek. W niedzielę (17.12) zaplanowano premierę spektaklu "Ach, jak cudowna jest Panama!".

Optymistyczny powrót do Janoscha

Przedstawienie reżyseruje Ireneusz Maciejewski i jest to trzeci spektakl na podstawie tekstu Janoscha, który zdecydował się zrealizować. Dwa poprzednie to "Dzień dobry, świnko" i "Idziemy po skarb".

- Opowiadamy historię o przyjaźni, której siła może spełnić każde marzenie - mówi Ireneusz Maciejewski. - To też historia o codzienności, która dotyczy nas wszystkich. Czasem nieznośna lekkość bytu potrafi uwierać. Wtedy trzeba wyjść na spacer, przewietrzyć głowę, by docenić to, co ma się na co dzień. To bardzo optymistyczny i familijny spektakl.

Reżyser podkreśla, że u Janoscha nie ma wielkich dramatów czy spraw, ale wszystko, co wydarza się na scenie też nas dotyczy. W gruncie rzeczy każdy przecież poszukuje szczęścia. Bohaterowie historii postanawiają wyruszyć do wymarzonej Panamy - gdzie wszystko jest lepsze, pachnące przygodą, a przede wszystkim bananami.

Janosch tak wciągnął Maciejewskiego, że reżyser postanowił odkurzyć zapomniany teatr parawanowy. Przyznaje, że z chęcią wraca tym tytułem do twórczości Janoscha.

Muppety śpiewają piosenki

W spektaklu zobaczymy lalki pacynki, przypominające muppety. Wędrują do wymarzonej Panamy, ale po drodze mają niezwykłe przygody.

- Temat, którym się zajmujemy jest delikatny, emocje są subtelne. Potrzebna jest jednak ekspresja. Muppety doskonale się do tego nadają. Mogą zaśpiewać, mają pewną bezwładność. To wdzięczna forma do opowiadania historii - wyjaśnia Dariusz Panas, scenograf.

Janosch również ilustruje swoje książki - było to więc wyzwanie dla scenografa.

- Nie chodzi o to, by kopiować styl autora, ale zachować lekkość, która w tych rysunkach jest - przyznaje Dariusz Panas i dodaje, że chodzi o "akwarelowy urok".

W teatrze nie można posłużyć się akwarelą, więc trzeba było to ująć w innych środkach ekspresji. Oczywiście nie dało się zupełnie uciec od inspiracji Janoschem. Mamy tu bowiem do czynienia z personifikacją zwierząt.

Muppety nie tylko przykuwają wzrok, ale też śpiewają. Autorem muzyki jest Sambor Dudziński, teksty piosenek napisała Aglaia Janczak.

- Sambor jest też lalkarzem i zna specyfikę takiego teatru - tłumaczy reżyser. - Zależało mi, by muzyka była z jednej strony lekka, a z drugiej - poetycka. Niekoniecznie zagrana przez muzyków klasycznych. Nasi bohaterowie zagrali na łyżkach i na instrumentach domowych. Sambor też wykorzystuje instrumenty nieoczywiste.

Wyzwanie dla aktorów

W spektaklu występują aktorzy BTL-u: Magdalena Dąbrowska, Iwona Szczęsna, Kamila Wróbel, Wiesław Czołpiński, Jacek Dojlidko, Artur Dwulit i Błażej Piotrowski.

Jacek Dojlidko, który wciela się w postać Tygryska, przyznaje, że po raz pierwszy gra lalką pyskówką animowaną przez aktora typu za parawanem. Wymaga to dużej precyzji, synchronizacji ruchu paszczy lalki z mimiką człowieka, a także reagowania na rekwizyty i partnera. Z kolei Wiesław Czołpiński gra Gabriela - alter ego autora tekstu.

- Staram się na oczach widza budować historię. Ona nie ma końca, ale ja go szukam. Poza tym dopowiadam, komentuję - mówi aktor.

Premiera spektaklu odbędzie się w najbliższą niedzielę o godz. 16.00 na dużej scenie BTL-u. Przedstawienie trwa 70 minut. Pozostałe pokazy zaplanowane są: 19 grudnia (godz. 9.00 i 11.00) i 20 grudnia (godz. 9.00), 9 stycznia (godz. 9.00), 10 stycznia (godz. 9.00), 12 stycznia (godz. 9.00) i 13 stycznia (godz. 16.00). Dwa ostatnie spektakle będą połączone z zabawą choinkową.

Muppety na kredensie, czyli jak cudowna jest przyjaźń tu i teraz

Jerzy Doroszkiewicz, "Kurier Poranny", 14.12.2017

ROZWIŃ

To piękna opowieść o przyjaźni dla widzów w każdym wieku - zdradza Jacek Dojlidko. W spektaklu "Ach, jak cudowna jest Panama" według książki Janoscha gra rolę Tygryska. Jego najlepszym przyjacielem jest Miś. I właśnie te dwa sympatyczne, uszyte z pluszu zwierzątka, ruszą we wspólna podróż, właśnie w poszukiwaniu Panamy.

- Ich domek robi się za ciasny i chcą odnaleźć nowy, lepszy świat - dodaje Błażej Piotrowski, animujący Misiem. Po drodze spotka ich wiele przygód i wiele innych zwierzątek, które będą pomagały im w realizacji marzenia o dalekich krainach. W Białostockim Teatrze Lalek reżyserią spektaklu zajął się Ireneusz Maciejewski. To jego trzecia sztuka według tekstu Janoscha w karierze.

- Siła przyjaźni potrafi spełnić każde marzenie, pokonać każde trudności, przejść każdą drogę - przybliża przesłanie sztuki Maciejewski. Jego zdaniem każdy, nawet dziecko, potrzebuje momentu przewietrzenia się, wyjścia poza utarte scenariusze życia, by docenić to, co ma na co dzień. Motorem do ruszenia w podróż jest swego rodzaju "uwieranie codzienności". (...)

Wspaniała Panama i Powrót Odysa

moż, "Gazeta Wyborcza", 15.12.2017

ROZWIŃ

U lalkarzy - pogodna urokliwa bajka Janoscha - "Ach, jak wspaniała jest Panama". U studentów - intensywna opowieść o micie Odysa we współczesnych realiach - "Odys, wracaj do domu". Dwie premiery teatralne, do zobaczenia w niedzielę i we wtorek.

Białostocki Teatr Lalek zaprasza w niedzielę o godz. 16 na słynną bajkę Janoscha w reż. Ireneusza Maciejewskiego. Miś i Tygrysek myślą o Panamie jako czymś pachnącym i tajemniczym i tak ich to miejsce kusi, że wspólnie ruszają na poszukiwanie bananowego eldorado - ale czy znajdą tam szczęście? Baśń dla wszystkich, dużych i małych grana będzie jeszcze też we wtorek o godz. 9 i 11 oraz w środę o godz. 9 (...)

 

Miś i Tygrysek w poszukiwaniu szczęścia, czyli „Ach, jak cudowna jest Panama” w BTL

Wrota Podlasia, 15.12.2017

ROZWIŃ

Czym jest Panama? Państwem w Ameryce Środkowej? Może dla bardzo mądrych Dorosłych tak, ale dla mniejszych, mniej oczytanych - jak Miś i Tygrysek - Panama to coś o wiele bardziej niezwykłego… To miejsce daleko, daleko stąd, gdzie wszystko jest lepsze, pachnące przygodą i przede wszystkim bananami… Dlatego Miś i Tygrysek postanawiają opuścić swój domek i wyruszyć w poszukiwanie bananowego Eldorado. Od czwartku, 14 grudnia na scenę Białostockiego Teatru Lalek wchodzi „ Ach jak cudowna jest Panama” Janoscha w reżyserii Ireneusza Maciejewskiego.

Ilustracja do artykułu IMG_9420.JPG

 

- To jest historia o przyjaźni, o tym, że siła przyjaźni potrafi spełnić każde marzenie, pokonać trudności, przebyć każda drogę – mówi reżyser spektaklu – Ale jest to też historia o codzienności, która dopada nas wszystkich, wtedy trzeba wyjść przewietrzyć głowę i docenić to co  się ma.

To już trzecia przygoda z cyklu opowieści niemieckiejęzycznego bajkopisarza, z pochodzenia Ślązaka - Janoscha o Tygrysku i Misiu,  po którą sięgnął Ireneusz  Maciejewski. Wcześniej realizował „Dzień dobry, Świnko”  i „Idziemy po skarb”. 
 - Urzekło mnie w  tekstach Janoscha to, że nie ma tu wielkich dramatów, wielkich spraw, a jednak to,  co dzieje się na scenie dotyczy nas wszystkich – ciągłe poszukiwanie szczęścia. To optymistyczna historia, w której i mały i duży widz znajdzie coś dla siebie

Na scenie zobaczymy klasyczny teatr parawanowy i pacynki - mapety. Jak podkreśla scenograf Dariusz Panas, to forma, która znakomicie się sprawdza przy adaptacji Janoscha.  
- Delikatny temat, subtelne emocje – potrzebna jest do tego ekspresja wizualna. Pacynki mapety doskonale się tu sprawdzają. Mogą zaśpiewać, maja swoją bezwładność, która dobrze się sprawdza w teatrze parawanowym, to wdzięczna forma do opowiadania tej historii.

Na potrzeby spektaklu powstało kilka piosenek, do których teksty napisała Agłaja Janczak, a muzykę skomponował Sambor Dudziński.
- Piosenki trochę dopowiadają historię, i  trochę rozszerzają – mówi Ireneusz Maciejewski 
Sama muzyka jest lekka, przyjemna i jak podkreślają twórcy spektaklu – „nie wyrasta ponad parawan” 
- Jest taka jaką zagraliby nasi bohaterowie. 
Warto dodać, że piosenki na żywo śpiewają aktorzy animujący lalki. 
Główne role zagrają Jacek Dojlidko ( Tygrysek) i Błażej Piotrowski ( Miś).Wystapią również Magdalena Dąbrowska, Iwona Szczęsna, Kamila Wróbel, Artur  Dwulit i Wiesław Czołpiński. 

Premiera  „Ach, jak cudowna jest Panama” będzie miała miejsce w niedzielę, 17 grudnia. 

Ach, jak cudowna jest Panama Janoscha już na dużej scenie

Jerzy Doroszkiewicz, "Kurier Poranny", 13.12.2017

ROZWIŃ

Aktorzy schowani za parawanem, a na pierwszym planie lalki przypominające Muppety. Od czwartku na scenie Białostockiego Teatru Lalek można oglądać „Ach, jak cudowna jest Panama”.

- To piękna opowieść o przyjaźni dla widzów w każdym wieku- zdradza Jacek Dojlidko. W spektaklu „Ach, jak cudowna jest Panama” według książki Janoscha gra rolę Tygryska. Jego najlepszym przyjacielem jest Miś. I właśnie te dwa sympatyczne, uszyte z pluszu zwierzątka, ruszą we wspólna podróż, właśnie w poszukiwaniu Panamy. - Ich domek robi się za ciasny i chcą odnaleźć nowy, lepszy świat - dodaje Błażej Piotrowski, animujący Misiem.

Po drodze spotka ich wiele przygód i wiele innych zwierzątek, które będą pomagały im w realizacji marzenia o dalekich krainach. W Białostockim Teatrze Lalek reżyserią spektaklu zajął się Ireneusz Maciejewski. To jego trzecia sztuka według tekstu Janoscha w karierze.

- Siła przyjaźni potrafi spełnić każde marzenie, pokonać każde trudności, przejść każdą drogę - przybliża przesłanie sztuki Maciejewski. Jego zdaniem każdy, nawet dziecko, potrzebuje momentu przewietrzenia się, wyjścia poza utarte scenariusze życia, by docenić to, co ma na co dzień. Motorem do ruszenia w podróż jest swego rodzaju „uwieranie codzienności”.

- To historia o wschodach i zachodach, porannych przypływach optymizmu i wieczornym pesymizmie - przenosi przesłanie sztuki na poziom dojrzałych widzów reżyser. Jednocześnie, zachowując konwencję Janoscha, prowadzi swoją narrację na scenie w najbardziej tradycyjny sposób - korzystając z teatru parawanowego. Taka gra stawia przed lalkarzami konkretne zadania.

- Praca z lalką pyskówką animowaną przez aktora za parawanem wymaga dużej precyzji - podkreśla Jacek Dojlidko. Widz powinien nie tylko oglądać lalki, które wchodzą ze sobą w interakcję, co dodatkowo ruch ich paszczy musi być zsynchronizowany z mimiką człowieka. Wzorowane na ilustracjach autora lalki , podobnie jak całą scenografię zaprojektował Dariusz Panas. Od 11 lat wspólnie z Maciejewskim wystawili już niejedną sztukę Janoscha.

- Muppety tu się doskonale sprawdzają, mogą zaśpiewać, mają pewną bezwładność, to wdzięczna forma do opowiadania takiej historii - mówi Panas. I przypomina, że nie zależało mu na kopiowaniu, ale zachowaniu akwarelowego uroku oryginalnych ilustracji. Na potrzeby białostockiego przedstawienia sam namalował kilka akwareli, które będą wyświetlane z tyłu sceny. Przedstawienie zapowiada się na bardzo zabawne, także za sprawą muzyki. Aktorzy, choć ukryci za parawanem, dzięki mikroportom mogą na żywo śpiewać piosenki skomponowane specjalnie do tej bajki przez Sambora Dudzińskiego do słów Agłai Janczak.

Jedyną ludzką postacią, jaką zobaczą widzowie będzie kreowany przez Wiesława Czołpińskiego Gabriel - alter ego Janoscha. - Kiedy mówię ze sceny: „Ruszamy w krainę marzeń”, wierzę że każde dziecko odnajdzie w tym spektaklu odrobinę magii - deklaruje aktor. Jego zdaniem najpiękniejsze jest w niej to, że marzenia i potęga przyjaźni są w niej najważniejsze. 

GALERIA

RECENZJE

Muppety wędrują do Panamy. To kraina ich marzeń

Anna Dycha, bialystokonline.pl, 21.12.2017

ROZWIŃ

Wpadająca w ucho muzyka, przebojowe piosenki, przytulni bohaterowie i radosna opowieść. Znakomitą premierą Białostocki Teatr Lalek kończy ten rok. "Ach, jak cudowna jest Panama!" rozśmieszy nie tylko dzieci.

Bajka oparta jest o tekst Janoscha - niemieckiego pisarza śląskiego pochodzenia, który tworzył zabawne historyjki dla dzieci. "Ach, jak cudowna jest Panama!" - historia o przyjaźni, której siła może spełnić każde marzenie - zamyka tryptyk Janoscha, który postanowił zrealizować reżyser Ireneusz Maciejewski. Wcześniej stworzył teatralne wersje "Dzień dobry, świnko" oraz "Idziemy po skarb". Podobnie jak tamte spektakle ten najnowszy opowiedział z wykorzystaniem pacynek typu muppety (ich projekty są zasługą scenografa Dariusza Panasa, z którym reżyser współpracuje od lat). Maciejewski nie ukrywa fascynacji twórczością Jima Hansona, twórcy muppetów, fragelsów i programów telewizyjnych "Muppet Show" i "Ulica Sezamkowa". Reżyser do współpracy zaprosił także Sambora Dudzińskiego, który skomponował muzykę. Gdy do tego dołożyć piosenki wyśpiewywane przez lalki, powstał sceniczny majstersztyk. Na premierze dzieci pękały ze śmiechu. Atrakcyjna forma oraz uniwersalne przesłanie tekstu nie pozwoli się też nudzić dorosłym.

Panama pachnie bananami

Bohaterami opowieści Janoscha są Miś i Tygrys. Mieszkają w dolince nad rzeczką obok wielkiego drzewa. Żyją spokojnie i szczęśliwie. Mis lubi łowić ryby i gotować, a Tygrys zbierać grzyby (uwaga - lubią uciekać).

Pewnego dnia jednak Miś znajduje płynącą po rzece skrzynkę z napisem Panama. Skrzynka pachnie bananami, pachnie innością. Miś marzy o panamie. To kraj, w którym wszystko jest większe i piękniejsze. Namawia Tygrysa na daleką wyprawę.

Ale gdzie leży Panama? W podróży Miś i Tygrys spotykają innych bohaterów - Gąskę, Myszkę, Lisa, Krowę, Osła, Zająca i Jeża. Wszystkich napotkanych pytają o drogę do Panamy. Wszyscy radzą im skręcić w lewo. Okazuje się jednak, że gdy się skręca cały czas w lewo, trafia się do punktu wyjścia (!). Wreszcie Wrona pokazuje im świat z góry. Miś i Tygrys trafiają z powrotem do domu, choć są przekonani, że to ich wymarzona Panama.

Białostockie muppety na scenie

Białostocki spektakl ma bardzo atrakcyjną formę. Muppety są uniwersalne. U dzieci budzą szczery śmiech, obojętni wobec nich nie mogą też pozostać dorośli. Aktorzy snują pogodną opowieść, która zdaje się "nie mieć końca". Ciekawym pomysłem jest wprowadzenie narratora (Wiesław Czołpiński), który komentuje i dopowiada historię). Gdy zaczyna gonić swój kapelusz, salwami śmiechu wybucha niemal cała sala. Podobnie sprawa się ma, gdy grzyby uciekają przed Misiem, a z muchomorem musi nieźle się mocować.

Scenograficznym trafem w dziesiątkę jest też szafa, która pełni nie tylko rolę scenicznego parawanu szafkom odkrywa swoje kolejne tajemnice. Jednym z fascynujących momentów jest scena, w której Miś i Tygrys topią się w rzeczce i możemy zobaczyć to właśnie w szafie.

W warstwie wizualnej uwagę zwracają też oryginalne, akwarelowe multimedia, które jeszcze dodatkowo ocieplają inscenizację. Jest w nich też miejsce na latające banany i bananowy księżyc.

Kolejnym atutem przedstawienia jest muzyka. Jej kompozytor, Sambor Dudziński jest również aktorem-lalkarzem, więc doskonale zna specyfikę teatru lalkowego. W niektórych momentach można mieć wrażenie, że słyszymy warstwę muzyczną filmowej bajki. Tytułową piosenkę (autorką słów wszystkich piosenek jest Aglaia Janczak) można nucić jeszcze długo po wyjściu z teatru.

"Kto ma przyjaciela, może się niczego nie bać!"

"Ach, jak cudowna jest Panama!" to z pozoru prosta i zwyczajna historia, która pokazuje, że warto docenić to, co mamy. Czasem trzeba jednak spojrzeć na codzienność z innej perspektywy. Na pewno warto wyruszyć w stronę marzeń. Podróż ta będzie z pewnością udana, gdy towarzyszyć nam będzie przyjaciel. Przecież "kto ma przyjaciela, może się niczego nie bać!".

Ach, Panama! O dwóch takich, co jej szukali. I co wynikło ze skręcania w lewo

Monika Żmijewska, Gazeta Wyborcza, 17.01.2018

ROZWIŃ

Dzieci śmiać się będą i podśpiewywać, dorośli się rozmarzą i zanurzą w dziecięcą krainę z błogością. I jedni, i drudzy, uświadomią sobie, na wypadek gdyby zapomnieli: przyjaźń ma moc. Pełna prostoty i uroku bajka Janoscha to rzecz dla każdego - jak znalazł na familijne popołudnie. Kto jeszcze nie widział - niech z dzieckiem idzie koniecznie. Ale może też sam. W Białostockim Teatrze Lalek - "Ach, jak cudowna jest Panama".

Co drugi dorosły, pospołu z dzieckiem, wychodząc po spektaklu, nucił piosenkę zaczynającą się właśnie od tych słów. Muzyczny lejtmotyw familijnego przedstawienia tak bowiem wpada w ucho, że nie sposób się od niego uwolnić. Jak zresztą i od pozostałych utworów, znakomicie napisanych przez Aglaję Janczak do muzyki Sambora Dudzińskiego.

Świetne piosenki, beztroska nuta, pogodny klimat, lalki jak Muppety, a w tle coś prostego i zarazem istotnego, co emanuje z opowiastek Janoscha (w przekładzie Emilii Bielickiej) – wszystko to składa się na urokliwy przekładaniec w adaptacji i reżyserii Ireneusza Maciejewskiego.

Urok akwareli

Panama brzmi egzotycznie, aromatycznie, tajemniczo. Miś i Tygrysek nie mają o tym pojęcia, mieszkają sobie bowiem w przytulnym domku, mają swoje rytuały, żyją z dnia na dzień. Aż przychodzi taki, w którym jakimś cudem, niemal do ich stóp, przypływa drewniana skrzynka. Z napisem: „Panama”. Wyobraźnia zaczyna robić swoje... Ach, jakie tam wszystko musi być cudowne! Wszystko pachnie bananami! Jest większe! Jest ładniejsze! Nagle świat staje się taki ogromny! – rozmarzenie Misia i Tygrysa sięga zenitu. I oto jest decyzja: „Ruszamy do Panamy”.

Miś (Błażej Piotrowski) i Tygrysek (Jacek Dojlidko) opuszczają więc przytulny domek i wędrują w poszukiwaniu... no właśnie, czego? Panamy przede wszystkim, ale czy tylko? Ważny jest moment podróży, ważne jest to, co się dzieje po drodze, a że finał wyprawy – w sensie geograficznym – okaże się zaskakujący, to jednak przyniesie dużo. Dwójka kamratów po drodze sama zweryfikuje niektóre kwestie, pozna różne stworzenia, znajdzie punkt odniesienia.

Białostoccy lalkarze opowiadają historię podróżników ze swadą i humorem. Jest w niej lekkość i akwarelowa subtelność – na każdym poziomie. Jest też kontakt z dziecięcą publicznością: za to odpowiada już Narrator – alter ego autora bajki (Wiesław Czołpiński), z maszyną do pisania, który bajkę zaczyna, swoje dopowiada, czasem komentuje. „A co by było, gdybyście wychodząc do przedszkola, ruszyli w miejsce swoich marzeń?” – pyta dzieciaki. To właśnie – wyprawa po marzenia – przytrafiło się bajkowemu duetowi.

Marzenia i skręcanie w lewo

Oczywiście wariantów na życie jest tyle, ilu bohaterów – na scenie pojawia się choćby Myszka, która wyznaje inną zasadę: „Być szczęśliwym po cichutku, lepiej dłużej żyć niż krótko” i apeluje do Misia i Tygryska, by sobie wyprawę odpuścili, bo przecież marzenia bywają niebezpieczne.

Ale nasza dwójka nie odpuszcza. Wędrując, po drodze spotka rozmaitych osobników, niezgorszą galerię postaci (wśród nich choćby Gąskę, która udaje się naiwnie na obiad do Lisa, Osła – hipisa, Zająca, Wronę, Świnkę...). Każde spotkanie coś im uświadamia, coś weryfikuje, ale bez nadętych refleksji, w sposób ciepły i pogodny.

Zresztą wszystko w tym spektaklu jest nieskomplikowane, tu nie ma wielkich dramatów, wielkich spraw, a jednak – co zauważa słusznie reżyser – wszystko, co w nim jest, dotyczy nas w szczególny sposób. „Panama” i Janosch dotykają życia w sposób subtelny, a białostoccy lalkarze znakomicie ową prostotę potrafią wyartykułować. Dlatego ten spektakl nie ma granicy wiekowej, tu każdy znajdzie coś dla siebie, co go urzeknie.

Dzieci rozbawią zabiegi inscenizacyjne: wiaderko wędkarza podskakuje, grzyby w lesie gonią zbieracza, z góry zjeżdża żyrandol, stolik, fotel bujany, z komina wylatuje dym, a za parawanem, gdzie podobno jest jeziorko – słychać plusk.

Dorośli uśmiechną się gdzieś między wierszami: „dokąd zajdzie ten, co ciągle skręca w lewo?”. Ale też się rozmarzą, bo jest w tej bajce jakaś błogość, która przenosi w czasy dzieciństwa i przy okazji zrelaksuje. A że postaci spektaklu i ich osadzenie w przestrzeni (scenografia i lalki: Dariusz Panas) przypominają Muppety – hensonowskie stwory uwielbiane w dzieciństwie przez dzisiejszych 40-latków? Tym lepiej.

Pora na dobranoc

Twórcy spektaklu odkopują zapomnianą już nieco formę – parawan. Umieją też zagrać nastrojem, który poza muppetową stylizacją budowany jest m.in. przez multimedialne ilustracje, pojawiające się w tle. I oczywiście poprzez pogodne piosenki. Wszystkie wpadają w ucho, nie tylko wspomniany tytułowy lejtmotyw. A już powłóczysto-soulowy klimat kołysanki „Pora na dobranoc; wpłyń ze mną na cudne snu manowce” to prawdziwy cymesik, świetnie wyśpiewany przez aktorów.

Ale też za muzykę odpowiada znakomity artysta – Sambor Dudziński, znający specyfikę teatru lalkowego i doskonale czujący, jak ważna jest piosenka na scenie. Sam jest lalkarzem z zawodu, ale przede wszystkim - multinstrumentalistą znanym z improwizacji muzycznych, tworzącym muzyczne machiny grające i wchodzący w interakcje ze słuchaczami (jedną z takich machin prezentował przed laty właśnie w Białostockim Teatrze Lalek).

W spektaklu występują: Jacek Dojlidko, Błażej Piotrowski, Wiesław Czołpiński, Magdalena Dąbrowska, Iwona Szczęsna, Kamila Wróbel, Artur Dwulit.

Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z serwisu internetowego Białostockiego Teatru Lalek akceptują Państwo zasady Polityki prywatności, wyrażają zgodę na zbieranie danych niezbędnych do administrowania stroną i prowadzenia statystyk oraz wyrażają zgodę na używanie plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów na stronie.

Do góry btl kształt