Zobacz opis Zobacz opis sztuki: CUDOWNA LAMPA ALADYNA
Kategoria BTL Klasyka
KATEGORIA WIEKOWA Dla rodziny
CZAS TRWANIA 90 minut

CUDOWNA LAMPA ALADYNA

OPIS

CUDOWNA LAMPA ALADYNA

wg Bolesława Leśmiana 

"Cudowna Lampa Aladyna" jak każda klasyczna baśń ma tyle wersji, ilu opowiadaczy. My pokusiliśmy się o tekst największego polskiego czarodzieja teatru lalek – Jana Wilkowskiego.

Baśń naszego Bajarza skrzy się dowcipem, obdarowuje szczodrze mądrościami i zaskakuje niezwykłymi zwrotami akcji. A jeśli dodać do tego szczyptę pachnących egzotyką, kolorowych przypraw, o jakie zatroszczyli się nasi węgierscy Twórcy – otrzymamy pewny przepis na piękną, niezapomnianą i magiczną baśń.

Zapraszamy!

21 marca 2015
Premiera Cudownej lampy Aladyna
Zobacz
19 marca 2015
Konferencja prasowa przed premierą Cudownej lampy Aladyna
Zobacz

TWÓRCY

autor
Jan Wilkowski
reżyseria
András Veres (Węgry)
scenografia
Szilárd Boráros (Węgry)

OBSADA

ZAPOWIEDZI PRASOWE

Orientalne klimaty w wydaniu Węgra i Polaków. Aladyn i spółka

Monika Żmijewska, "Gazeta Wyborcza", 20.03.2015

ROZWIŃ

Cudowna lampa Aladyna, orientalny świat w całej krasie, przyprawy, humor, zmiany akcji - wszystko to w weekend (21-22.03) w Białostockim Teatrze Lalek.

Najnowsza premiera to baśń przede wszystkim dla małych, ale i dużych. W niedzielę przypadają też Obchody Światowego Dnia Lalkarstwa

Premiera "Cudownej lampy Aladyna" - w sobotę o godz. 16, spektakl będzie można też zobaczyć w niedzielę o godz. 14 oraz w nadchodzącym tygodniu.

Mistrz słowa, Bolesław Leśmian, dawno temu napisał po swojemu znaną i piękną historię. W wiele lat później, czarodziej teatru, Jan Wilkowski, sporządził z niej świetną sztukę. A nasi lalkarze pod wodzą węgierskiego reżysera Andrasa Veresa - właśnie ją przygotowali.

- "Cudowna lampa Aladyna" jak każda klasyczna baśń ma tyle wersji, ilu opowiadaczy. My pokusiliśmy się o tekst największego polskiego czarodzieja teatru lalek - Jana Wilkowskiego. Baśń naszego Bajarza skrzy się dowcipem, obdarowuje szczodrze mądrościami i zaskakuje niezwykłymi zwrotami akcji. A jeśli dodać do tego szczyptę pachnących egzotyką, kolorowych przypraw, o jakie zatroszczyli się nasi węgierscy twórcy - otrzymamy pewny przepis na piękną, niezapomnianą i magiczną baśń - zapraszają białostoccy lalkarze.

Andras Veres na tworzeniu bajecznego egzotycznego klimatu się zna, z białostockim zespołem też już pracował - w 2008 roku reżyserował u nas spektakl "Sindbad".

Wtedy towarzyszył mu scenograf Szilard Boraros, i tak jest i tym razem. Veres zna Białystok - tu wszak studiował, bardzo dobrze włada też językiem polskim. - Kiedyś pracowałem w węgierskim teatrze lalek jako aktor, a właściwie człowiek od wszystkiego. Zainteresowała mnie reżyseria lalek, w moim kraju jednak szkoły przygotowującej do tego zawodu nie ma. Najbliższa jest w Pradze i Białymstoku - opowiadał kiedyś nam reżyser. Wybrał Białystok, bo -jak mówi - polski teatr go urzekł: "Są w nim zawsze różne znaki i tajemnice, które trzeba rozwiązać". Po roku nauki języka w tzw. zerówce w Warszawie (szkoła dla cudzoziemców, uczących się polskiego) przyjechał do Białegostoku na wydział reżyserii Akademii Teatralnej. O muzykę do spektaklu zadbał Bogdan Szczepański. Scenografia Borarosa jest drewniana, wśród niej aktorzy uwijają się z marionetkami. Na scenie pojawią się tacy aktorzy BTL, jak: Alicja Bach, Grażyna Kozlowska, Agnieszka Sobolewska, Jacek Dojlidko, Artur Dwulit, Zbigniew Litwińczuk, Krzysztof Piłat, Mateusz Smaczny, Paweł S. Szymański

Najbliższe spektakle: sobota (21.03), godz. 16, niedziela (22.03), godz. 14, wt.-pt. (24-27.03), godz. 10-12

Spektakl zbiega się z obchodami Światowego Dnia Lalkarstwa. W programie przewidziano spektakle, wręczenie nagród, spotkanie absolwentów wydziału lalkarstwa, pokazy studenckie.

Cudowna Lampa Aladyna

"Gazeta Współczesna", 19.03.2015

ROZWIŃ

Czarodzieje, magia, dużo miłości i nieco niesforny dżin od soboty na deskach teatru.

"Cudowną Lampę Aladyna" Jana Wilkowskiego (wg Bolesława Leśmiana) zobaczyć będzie można w sobotę o godz. 16 w Białostockim Teatrze Lalek (ul. Kalinowskiego 1). Jak każda klasyczna baśń, ta też ma tyle wersji, ilu opowiadaczy. Lalkarze pokusili się o tekst największego polskiego czarodzieja teatru lalek, swoistego guru, wspomnianego już Jana Wilkowskiego.

- Nigdy nie myślałem że będę robił Aladyna - mówi Andras Veres, reżyser. - Jednak kiedy przeczytałem bardzo żywy, pozbawiony grafomaństwa i dopasowany idealnie do teatru lalek tekst Wilkowskiego, wiedziałem, że muszę zrobić ten spektakl.

Baśń skrzy się dowcipem i przekazuje mądrości. Jeśli dodamy do tego muzykę na żywo i przepiękną w swej prostocie, obrotową scenę wychodzi coś, czego nie można przegapić.

Cudowna lampa Aladyna zaświeci już 21 marca

Jerzy Doroszkiewicz, "Kurier Poranny", 19.03.2015

ROZWIŃ

Autorska adaptacja mistrza teatru lalkowego Jana Wilkowskiego w reżyserii absolwenta białostockiej Akademii teatralnej, Węgra Andrása Veresa od piątku pojawi się na scenie Białostockiego Teatru Lalek.

"Cudowna Lampa Aladyna" powstaje na podstawie tekstu mistrza teatru lalkowego Jana Wilkowskiego.
- Kiedy przeczytałem tę adaptację, od razu poczułem, że stworzyła ją osoba, która zna możliwości teatru lalkowego - mówi András Veres, węgierski reżyser, który studia kończył w białostockiej Akademii Teatralnej.

Baśn skrzy się dowcipem, obdarowuje szczodrze mądrościami i zaskakuje niezwykłymi zwrotami akcji. - A jeśli dodać do tego szczyptę pachnących egzotyką, kolorowych przypraw, o jakie zatroszczyli się węgierscy twórcy – otrzymamy pewny przepis na piękną, niezapomnianą i magiczną baśń - twierdzi dyrektor BTL Jacek Malinowski.

Premiera spektaklu zbiega się z obchodami Światowego Dnia Lalkarstwa. Najbliższe spektakle 21 i 22 marca.

GALERIA

RECENZJE

Cudowna lampa Aladyna rozbłysła w BTL

Jerzy Doroszkiewicz, "Kurier Poranny" 23.03.2015

ROZWIŃ

Klasyczna baśń z 1001 nocy przybliżona Polakom przez Bolesława Leśmiana znalazła idealny obraz w adaptacji mistrza teatru lalkowego Jana Wilkowskiego i na deskach BTL urzeka, jak przed laty.

Dzisiejsi 50-latkowie, w dzieciństwie mogący korzystać z dobrodziejstwa dwóch, trzech programów telewizyjnych (TVP1, TVP2 i dostępnej w niektórych rejonach województwa telewizji zza wschodniej granicy) siłą rzeczy musieli między 1971 a 1975 rokiem odnotować Telewizyjny Festiwal Teatrów Lalkowych. Tam też cała Polska mogła usłyszeć, że "czas nie stoi i nie czeka czas upływa i ucieka" - słowa padające z baśni o Aladynie, których sens pewnie po czterech dekadach pojmują o wiele lepiej.

Białostoccy twórcy "Cudownej lampy Aladyna" są naturalnymi spadkobiercami Jana Wilkowskiego. To on doprowadził do uruchomienia wspomnianego powyżej festiwalu, to on w 1974 roku obok Krzysztofa Raua, był założycielem Wydziału Lalkarskiego w Białymstoku PWST im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, gdzie w latach 1975-81 był dziekanem Wydziału Lalkarskiego, a w latach 1981-90 profesorem nowo powołanego Wydziału Reżyserii Teatru Lalek. W Białymstoku studiowali przecież aktorzy BTL i reżyserujący spektakl András Veres z Węgier.

Inny Węgier - Szilárd Boráros jest autorem scenografii i śmiało można powiedzieć, że współpraca obydwu artystów z Polakami jest wyśmienitym potwierdzeniem starego przysłowia o bratankach wywodzących się z obu nacji.

Już sam pomysł stałego wykorzystywania sceny obrotowej, najmłodszym widom zapiera dech w piersiach. Kiedy świat kreowany przez lalkarzy w rzeczywistym planie i z pomocą marionetek wiruje, a na scenie pojawiają się aktorzy z prawdziwymi instrumentami wygrywając coś na kształt klezmerskiego czardasza, pojawia się wrażenie uczestniczenia w tym magicznym świecie. I Wilkowski i reżyser doskonale zdają sobie sprawę, że utrzymać uwagę dzieci jest bardzo trudno, stąd cieszą nawoływania o skupienie wypowiadane ze sceny przez Krzysztofa Pilata.

Co ciekawe - cudowne podróże latającym dywanem, wznoszenie przez zaklętego w lampie ducha zamku czy zapadające w pamięć odwiedziny w czarodziejskim ogrodzie (świetna choreograficznie scena zbiorowa) pokazane są bez użycia jakichkolwiek multimediów. Tylko pomysłowe rekwizyty, gra aktorów i przychodzące jakby naturalnie wykorzystanie pokładów wyobraźni czających się w podświadomości widzów - bez względu na wiek.

Ci młodsi - z zachwytem oglądają walkę dobra ze złem, mają prawo bać się duchów egzemplifikowanych jedynie za pomocą stosownych zapowiedzi i starej sztuczki z latarką. Starsi uśmieją się widząc kolejkę petentów do sułtana, łajanie dworskich eunuchów, czy wreszcie sprzedawczynię kiszonej kapusty na perskim bazarze. Pobliska obecność Siennego Rynku znajduje w tej adaptacji odbicie i w muzyce i w treści. Wszyscy widzowie będą musieli zastanowić się, co warte jest raz dane słowo. Przyobiecana Aladynowi ręka księżniczki Badrulbudury nie od razu staje się rzeczywistością. Okazuje się, że bez pomocy magii rzadko kiedy ubogi mieszkaniec może wygrać z potężnym władcą, któremu chciwość nakazała zapomnieć o wcześniej złożonej obietnicy.

Oczywiście dzieci nie muszą się nad takimi dylematami zastanawiać. Mogą bać się uroczo demonicznego, acz cokolwiek miękkiego w ruchach czarnoksiężnika Roeoendera (w tej roli grający na granicy tzw. przegięcia Artur Dwulit), kibicować poetycko zakochanemu Mateuszowi Smacznemu w roli Aladyna, czy podziwiać urodę i marionetki i prawdziwej Agnieszki Sobolewskiej jako wspomnianej księżniczki. Zresztą wydaje się, że twórca twarzy marionetek, przynajmniej w niektórych przypadkach, dobrze wiedział jak będą wyglądały animujący lalkami aktorzy. Ci ostatni sami bawią się na scenie wyśmienicie.

Kiedy przykładowo nie da się poruszać lalką, bo jedna ręka potrzebna jest do trzymania lampy, drugi aktor odwraca swoją kukiełkę do góry nogami i tak mówi do zwisającej głową w dół w tym momencie lalki. I to też jest magia teatru, podobnie jak finałowa scena, w której jedynym efektem specjalnym jest ukazanie w pełni scenografii, która wychodzi poza ramy sceny.

Piękny, klasyczny spektakl, z dyskretnymi nawiązaniami do współczesności. Warto zabrać nawet najmłodsze dzieci i warto po prostu kochać taki teatr.

MULTIMEDIA

odtwórz Trailer spektaklu "Cudowna lampa Aladyna"
Trailer spektaklu "Cudowna lampa Aladyna"

Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z serwisu internetowego Białostockiego Teatru Lalek akceptują Państwo zasady Polityki prywatności, wyrażają zgodę na zbieranie danych niezbędnych do administrowania stroną i prowadzenia statystyk oraz wyrażają zgodę na używanie plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów na stronie.

Do góry btl kształt