Zobacz opis Zobacz opis sztuki: LENKA
Kategoria BTL Nowa Dramaturgia
KATEGORIA WIEKOWA Dla najmłodszych
CZAS TRWANIA 45 minut

LENKA

OPIS

LENKA

Znacie Lenkę? Na pewno chętnie Ją poznacie – to rezolutna, ruda dziewczynka, która uwielbia rysować. Jest bardzo podobna do innych rówieśników – radosna, miła, koleżeńska – z jedną jedyną różnicą. Jest odrobinkę grubsza… 

Czy przeszkodzi Jej to w odnalezieniu prawdziwej przyjaźni? By się przekonać – wystarczy przyjść na „Lenkę”.

Zapraszamy na kameralny, uczący tolerancji oraz akceptacji spektakl dla widzów najmłodszych. 

 

Spektakl zrealizowany pod honorowym patronatem Węgierskiego Instytutu Kultury w Warszawie.

2 lutego 2013
Premiera spektaklu Lenka
Zobacz
30 stycznia 2013
Konferencja prasowa przed premierą Lenki
Zobacz
14 maja 2015
Lenka nagrodzona w Kragujevacu
Zobacz
19 września 2016
Lenka nagrodzona w Podgoricy
Zobacz
17 października 2108
"Lenka" w Katowicach
Zobacz
13 - 14 października 2018
"Lenka" w Skopje
Zobacz

NAJBLIŻSZE POKAZY:

ZOBACZ WSZYSTKIE POKAZY

TWÓRCY

autor
Katalin Szegedi
reżyseria
Kata Csato (Węgry)
scenografia
Matravolgyi Akos (Węgry)
asystent reżysera
trailer
Krzysztof Kiziewicz

OBSADA

ZAPOWIEDZI PRASOWE

Lenka pełna tolerancji

(uk), "Kurier Poranny", 30.01.2013

ROZWIŃ

Tym razem dla najmłodszych. Piękna bajka ucząca o tym, że każdy z nas jest inny i że trzeba nauczyć się tolerancji, swoją premierę będzie miała w sobotę w Białostockim Teatrze Lalek.

Nie ma w niej słów, jest za to dużo muzyki, przepiękna scenografia i morał, który zrozumieją wszyscy.

Nasza najnowsza premiera powstała na podstawie książki skierowanej do najmłodszych - mówi Jacek Malinowski, dyrektor Białostockiego Teatru Lalek. - Jest to pozbawiona słów opowieść o rzeczach ważnych - tolerancji i akceptacji siebie. Spektakl ma pobudzać wyobraźnię dzieci.

Spektakl jest adaptacją książki autorstwa Katalin Szegedi. Poznajemy Lenkę. Tytułowa bohaterka jest dziewczynką, która pięknie rysuje. Ale - niestety - jest bardzo samotna. I chciałaby mieć chociaż jednego przyjaciela. Dziewczynka ma rude włosy i jest podobna do rówieśników - radosna, miła, koleżeńska. Jest też odrobinkę grubsza. Czy przeszkodzi jej to w odnalezieniu prawdziwej przyjaźni?

- Lenka bardzo tęskni za przyjaźnią i akceptacją - mówi reżyserka spektaklu, pochodząca z Węgier Kata Csato. - W końcu poznaje kolegę.

Co będzie dalej, zobaczycie Państwo w teatrze. Spektakl jest ciekawy, a dzięki temu, że nie padają w nim żadne słowa mogą obejrzeć go i zrozumieć naprawdę najmłodsi widzowie.

- Jestem zwolenniczką teatru bez słów - mówi reżyserka. - Uważam, że przy pomocy tego, co jest niewerbalne możemy pokazać więcej. Chciałabym przekazać dzieciom, że warto używać wyobraźni.

Właśnie w kwestii wyobraźni widz będzie miał ogromne pole do popisu. Jesteśmy w końcu przyzwyczajeni do tego, że dużo rzeczy dostajemy podanych na przysłowiowej tacy. Tu będzie inaczej. Pomóc naszym wyobrażeniom będzie mogła scenografia. Jej autorem jest Węgier - Akos Matravolgyi. Wyobraźnię rozbudzi też muzyka. Towarzyszy bohaterom praktycznie przez cały czas i dopełnia spektakl.

- Wydawać by się mogło, że do spektaklu bez słów muzykę tworzy się łatwiej - mówi Bogdan Szczepański, kompozytor. - Jednak tak nie jest. Trudność polega na tym, żeby uniknąć pułapki infantylizmu i zaproponować dzieciom jakąś wartość. Żeby nie była to muzyka tandetno-dyskotekowa, jaką często mogą usłyszeć w przedszkolach. To duże wyzwanie. Mogę stwierdzić, że dla dorosłego odbiorcy pisze się łatwiej niż dla dzieci.

Lenka nie powie ani jednego słowa. Tak chce gość z Węgier

Monika Żmijewska, "Gazeta Wyborcza", 30.01.2013

ROZWIŃ

W wielkim pudełku zmieści się dom, boisko, nawet podwórko. A historia pewnej rezolutnej dziewczynki zostanie opowiedziana bez ani jednego słowa. Wszystko to w Białostockim Teatrze Lalek w najnowszym spektaklu - tym razem dla najmniejszych dzieci. Premiera "Lenki" w sobotę (2.02), o godz. 17.

Nad spektaklem dla maluszków kończy właśnie pracę polsko-węgierski zespół. Reżyserką jest Kata Csato, scenografem - Matravolgyi Akos, autorką książki, na której oparte jest przedstawienie - Katalin Szegedi.

Kata mówi świetnie po polsku, w Białymstoku parę lat temu kończyła wydział reżyserii Akademii Teatralnej. Teraz jest mamą dwóch malców (19- i 3-miesiące) i poniekąd właśnie ta sytuacja wygenerowała spektakl.

- Szukałam książki dla swoich dzieci, takiej, w której akcja może dziać się bez słów. I tak właśnie było w "Lence" - mówi Kata Csato. - Poza tym jestem za minimalizmem, myślę, że im mniej słów, tym więcej można powiedzieć o wartościach i o człowieku. Współczesne dzieci dostają dziś wszystko gotowe, nie muszą uruchamiać własnej fantazji. A ja myślę, że warto. Brak słów w "Lence" na to pozwoli. To spektakl o dziewczynce, która bardzo ładnie rysuje, ma swój wewnętrzny świat, ale jest bardzo samotna i tęskni za przyjaźnią. Aż w końcu ją znajduje.

Jacek Malinowski, dyrektor BTL: - "Lenka" jest trochę inna. Spektakl porusza problem tolerancji i akceptacji siebie, uczy, by odnajdywać w sobie talenty i je eksponować.

Pasja rezolutnej czerwonowłosej dziewczynki to rysowanie. Lenka nieustannie coś maluje - kredkami, kredą, na kartkach, wprost na wielkim kartonie, który stanowi element scenografii. A ta jest bardzo ciekawa - scena to jakby wielkie pudełko, z otwartymi na oścież niby-drzwiami. Akcja dzieje się w jego wnętrzu, na obrzeżach (świetne miejsce do jazdy na hulajnodze i malowania kredą, może być też boiskiem).

- Pracując nad scenografią postanowiłem iść za książką - wykorzystujemy pomysły zaproponowane przez jej autorkę, bowiem Katalin Szegedi również zilustrowała "Lenkę". Ma swój określony styl i on był punktem wyjścia - mówi scenograf Matravolgyi Akos. - Główny pomysł jest taki, że gdy dzieci otwierają książkę to uruchamiają wyobraźnię. Tak bywa też z zaglądaniem do pudełka. Wrzuciłem do niego różne przedmioty, a aktorzy i reżyserka tak się nimi zajmują, że wszystko znajduje swoje miejsce.

Lalki animują ubrani w beżowe stroje aktorzy (Grażyna Kozłowska, Agnieszka Sobolewska, Jacek Dojlidko, Iwona Szczęsna). Nie mówią ani jednego słowa, za to niebagatelne znaczenie ma w spektaklu muzyka skomponowana przez Bogdana Szczepańskiego.

- Gdy w spektaklu nie ma słów, kompozytorowi wcale nie jest łatwiej. Ba, o wiele łatwiej pisze się dla dorosłych niż dla dzieci - mówi Bogdan Szczepański. - Trzeba uniknąć pułapki infantylizmu w warstwie dźwiękowej i zaproponować też jakąś muzyczną wartość, a nie muzykę w stylu dyskotekowej, którą raczy się czasem dzieci w przedszkolu. Tak więc to spore wyzwanie dla kompozytora.

Spektakl grany będzie w najmniejszej sali BTL, tzw. "sali prób" - tam gdzie odbywały się wszystkie przedstawienia dla najmłodszych (1-4 lata) dzieci. Przestrzeń jest nieduża, na raz zmieści się ledwie kilkadziesiąt osób. Maluchy będą mogły siedzieć na podłodze i obserwować akcję z bardzo bliska.

GALERIA

RECENZJE

Lenka, czyli precyzyjny teatr gestów o przyjaźni

Anna Kopeć, "Kurier Poranny", 5.02.2013

ROZWIŃ

Interesująca polsko-węgierska koprodukcja Historia małej, uzdolnionej plastycznie Lenki w wersji białostockich aktorów urzeka plastycznością, melodyjnością i precyzyjną animacją. Białostocki Teatr Lalek po raz kolejny udowadnia, że pod względem twórczości dla dzieci nie ma sobie równych.

Najnowsza realizacja białostockich lalkarzy to kolejna propozycja dla najmłodszych widzów. Tym razem może i powinna być prezentowana nie tylko na lokalnej scenie. Sztuka "Lenka”, którą na podstawie książki Katalin Szegedi przygotował polsko-węgierski zespół ma ogromny potencjał. Jej niewątpliwą wartością jest fakt, że nie pada w niej ani jedno słowo. Na tym polega jej uniwersalizm i siła. Z drugiej strony to wyjątkowo trudne zadanie i wyzwanie dla twórców. Jak za pomocą gestów i ruchów bardzo wymagającej publiczności przedstawić sens i przesłanie sztuki? Węgierska reżyserka Kata Csato i białostoccy aktorzy (Grażyna Kozłowska, Agnieszka Sobolewska, Iwona Szczęsna i Jacek Dojlidko) doskonale wiedzą jak pokazać najważniejsze emocje towarzyszące bohaterom. Dzięki ich mistrzowskiej, precyzyjnej animacji lalki ożywają, wciągając widza w ciepłą wzruszającą opowieść o tolerancji, akceptacji siebie, rozwijaniu talentów i wyobraźni.

Niepozorne wielkie, kartonowe pudło otwarte na oścież kryje w sobie mnóstwo możliwości – może być domem, podwórkiem, boiskiem. W takiej pomysłowo stworzonej przez Akosa Matravolgyi przestrzeni rozgrywa się historia pewnej rudowłosej dziewczynki. Lenka – obdarzona bogatą wyobraźnią i niezwykłym talentem plastycznym – czuje się bardzo samotna i tęskni za bratnią duszą. Nikt specjalnie nie zwraca na nią uwagi, dzieciaki wolą zabawę z hula-hop, granie w piłkę czy klasy. Dziewczynka oddaje się swojej pasji. Nieustannie rysuje kredą, lub kredkami, na kartkach i na wielkim kartonie. W końcu trafia na prawdziwego przyjaciela – zafascynowanego talentem Lenki, łobuza szalejącego na hulajnodze. Szybko znajdują wspólny język i rozumieją się bez słów.

Te sceny ładnie podkreśla melodyjna, wpadająca nie tylko w dziecięce ucho muzyka skomponowana przez Bogdana Szczepańskiego. "Lenka” to interesująca sztuka, która w minimalistyczny sposób mówi o tym, że każdy z nas może odnaleźć prawdziwego przyjaciela nawet w najmniej oczekiwanym momencie, że warto pielęgnować swoje pasje, a nie warto przejmować się tym, co myślą i mówią o nas inni, niekoniecznie życzliwi ludzie.

Lenka czeka na przyjaciela. W wielkim pudle u lalkarzy

Monika Żmijewska, "Gazeta Wyborcza", 9.02.2013

ROZWIŃ

Spektakl bez ani jednego słowa, w sumie dość statyczny, oglądany przez współczesne dzieciaki z otwartymi buziami? Nikt się nie kręci, nie marudzi? Trudno sobie to wyobrazić. A jednak! Węgierska reżyserka, decydując się na takie widowisko dla dzieci, miała nosa. Warto zabrać maluchy do Białostockiego Teatru Lalek na "Lenkę"

Lenka to dziewczynka troszkę grubsza niż rówieśnicy, z rudą szopą włosów na głowie, z ufną buzią. Jest samotna, ucieka w świat wyobraźni, dużo rysuje. Tęskni za przyjaźnią, ale przyjaciół nie ma, obserwuje inne dzieci z daleka. Historia ostatecznie dobrze się kończy, Lenka przyjaciela znajdzie, a właściwie to on ją znajdzie i zaprosi do wspólnej jazdy na hulajnodze.

Ważne jest to, co w tej historii jest między wierszami - czyli próba opowieści o dziecięcej samotności w sposób prawdziwy i pogodny jednocześnie. Ekipie naszych lalkarzy udało się to znakomicie. A pomysł zaproszonej Katy Csato, węgierskiej reżyserki, absolwentki naszej Akademii Teatralnej, okazał się strzałem w dziesiątkę. "Lenka" bez słów to zamysł dość ryzykowny we współczesnej migawkowej rzeczywistości, w której dzieci przyzwyczajone są do rozmaitych bodźców, efekciarstwa, tempa. Tymczasem w "Lence" dostają coś zgoła innego: trochę kontemplacji, minimalizm formy i treści, powolny rytm. I siedzą jak zaczarowane.

Pełna prostoty, ciekawie animowana historia przywraca wiarę w to, że w teatrze przyciągnięcie uwagi widza nie jest tożsame z nadmiarem efektów i przegadaniem. I że inteligencji emocjonalnej małych widzów warto zaufać. Kata Csato, przekonując do swojej wizji, słusznie twierdziła, że współczesne dzieci dostają dziś wszystko gotowe, nie muszą uruchamiać własnej fantazji. Gdy więc dostają mniej, paradoksalnie dają więcej siebie. I tak dzieje się w "Lence" - uruchamiają wyobraźnię, nawet tego nie zauważając. Oto na ich oczach rodzi się teatr, nieruchoma lalka w rękach animatorów ożywa, wrażenie teatralnej iluzji jest naprawdę silne.

To zasługa aktorów, którzy w ciekawej scenograficznie przestrzeni (Matravolgyi Akos) poruszają się lekko i ożywiają lalkowy świat. Na scenie stoi wielkie pudełko, które w miarę potrzeby jest domem Lenki, boiskiem, podwórkiem. A Lenka (Grażyna Kozłowska) rysuje kredą, bawi się w chowanego, obserwuje z daleka, jak inne dzieci grają w piłkę, w hula-hoop, stara się je naśladować. Tu się zezłości, tu sapnie, gdy jej coś nie wyjdzie, tu skuli się smutno przed śmiejącymi się z niej innymi dziećmi. Trzeba dużego talentu, by za takimi ożywiającymi lalki ruchami widzowie wodzili wzrokiem z ciekawością. Aktorom (w spektaklu biorą udział jeszcze: Iwona Szczęsna, Agnieszka Sobolewska, Jacek Dojlidko) się to udaje, choć zadanie mają trudne. Jak bez słów pokazać, że ktoś zachowuje się niefajnie wobec drugiej osoby, a ten drugi ktoś czuje się po prostu źle?

Choć to spektakl o dziecięcej samotności i potrzebie akceptacji - sporo tu jednak humoru. Uśmiech wywołują drobne gesty - podwórkowy rozrabiaka butnie i głośno wyciera nos, a rękę o spodnie, Lenka kryguje się, czy wsiąść na hulajnogę, dwie inne dziewczynki plotkują zawzięcie, szepcząc sobie do ucha. W sytuacji, w której tego typu scenki odgrywają lalki, efekt jest zabawny.

Gdy w spektaklu słów brak, muzyka ma ogromne znaczenie. I tu faktycznie ma: ilustruje nastrój opowieści, zapowiada, że za chwilę coś się zdarzy. Kompozycja Bogdana Szczepańskiego to pełnoprawny aktor w "Lence" - tak mocno scala się z treścią. Muzyka jest figlarna, pogodna, delikatnie podkreśla zmiany nastroju, bez grama infantylizmu.

Taki jest cały spektakl - urokliwy, pełen prostoty, wprawiający w dobry nastrój.

MULTIMEDIA

odtwórz Trailer spektaklu "Lenka"
Trailer spektaklu "Lenka"
odtwórz Zapowiedź spektaklu "Lenka"
Zapowiedź spektaklu "Lenka"

HISTORIA

Udział w festiwalach, przeglądach, nagrody

ROZWIŃ

2013 r. Festiwal Teatrów Lalek VIRVAR w Koszycach(Słowacja)

2013 r. Festiwal małych Prapremier w Wałbrzychu 

  • Nagroda Prezydenta Miasta Wałbrzycha 
  • Nagroda specjalna magazynu "Wnętrza Daniela" dla Akosa Matravolgyi za scenografię 

2013 r. Wschodnioeuropejski Festiwal Lalek, gry aktorskiej i teatru postaci "Port Wschodni V" - Frankfurt nad Odrą (Niemcy)

2014 r. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek „Marzenia o Lataniu” w Kurganie

(Rosja)

  • nagroda dla Katy Csato za reżyserię 

2014 r. Międzynarodowy Festiwal „Lalki nad Niemnem” w Grodnie (Białoruś)

  • Nagroda Specjalna Krytyków za jakość zespołu aktorskiego i mądry repertuar

2014 r. Białoruski Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek w Mińsku (Białoruś)

2014 r. IV Festiwal Teatralna Karuzela w Łodzi

2014 r. XXVII Międzynarodowy Festiwal Teatralny "Walizka" w Łomży 

2014 r. International Festival of Children's Theatres w Suboticy (Serbia)

  • nagroda dla Katy Csato za reżyserię
  • nagroda aktorska dla Jacka Dojlidko

2014 r. Gościnne występy w Budapeszcie (Węgry) 

2015 r. 8. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek "Karakumu Asilelis 2015" w Kłajpedzie (Litwa)

2015 r. 17. Międzynarodowy Festiwal Lalkarski "Golden Sparkle" w Kragujevacu (Serbia)

  • Druga Nagroda za Najlepszy Spektakl Lalkowy,
  • Nagroda za Najlepszą Scenografię, którą do spektaklu przygotował Matravolgyi Akos,
  • Nagroda Aktorska dla Jacka Dojlidko

2015 r. Międzynarodowy Festiwal Teatrów dla Dzieci „Gawrosz” w Moskwie (Rosja)

2015 r. Gościnne występy w Teatrze Animacji w Poznaniu 

2016 r. Międzynarodowy Festiwal Lalkarski w Podgoricy (Czarnogóra)

  • nagroda za najlepszą reżyserię - Kata Csato
  • nagroda za najbardziej oryginalną muzykę - Bogdan Szczepański
  • nagroda aktorską dla Grażyny Kozłowskiej za rolę Lenki

2018 r. 13. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek KATOWICE – DZIECIOM

2018 r. Międzynarodowy Festiwal Lalkarski FENER 2018 w Skopje (Macedonia)

Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z serwisu internetowego Białostockiego Teatru Lalek akceptują Państwo zasady Polityki prywatności, wyrażają zgodę na zbieranie danych niezbędnych do administrowania stroną i prowadzenia statystyk oraz wyrażają zgodę na używanie plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów na stronie.

Do góry btl kształt