Zobacz opis Zobacz opis sztuki: SEN NOCY MIŁOŚCI
Kategoria BTL Klasyka
KATEGORIA WIEKOWA Dla rodziny
CZAS TRWANIA 60 min.

SEN NOCY MIŁOŚCI

OPIS

SEN NOCY MIŁOŚCI

wg Williama Shakespeare'a

Szekspirowskie przedstawienie
Przerobione magią w bajkę
By zadziwić wszystkich widzów
Czy zadziwić?  Przeczytajcie.

Król Oberon radzi wszystkim
Jak się kochać, kto i kogo
Ale sam ma kłopot serca
Bo Królowa patrzy srogo.
Więc gdy ojciec z córką Hermią
Wnet przychodzi po poradę
Król Oberon sam obmyśla
Swej królowej oślą zdradę.
I połączy swoim planem,
Pary dwie, by się kochali
By kochali wszystkich wokół.
By w miłości sił wzrastali.
Lecz na koniec jest pytanie
Czy królowej miłość wróci?
Kto obejrzy, będzie wiedział,
Bo mu piosnkę Elf zanuci.

Co istotne jest w spektaklu
Miłość jest tu najważniejsza
Miłość wielka, wszelka miłość
Miłość piękna, najpiękniejsza.

Przedstawienie snu miłości
Jest dla wszystkich – dużych, małych
Kto Szekspira zna i nie zna,
Entuzjastów i wytrwałych.

11 marca 2020
Konferencja prasowa przed premierą spektaklu "Sen nocy miłości"
Zobacz
28 sierpnia 2020
Premiera spektaklu "Sen nocy miłości"
Zobacz

TWÓRCY

tłumaczenie
Stanisław Barańczak
reżyseria i scenografia
Marek Zákostelecký (Czechy)
adaptacja i dramaturgia
Elżbieta Chowaniec
choreografia
Aneta Jankowska
muzyka
Martin Husovský (Słowacja)
multimedia
Krzysztof Kiziewicz

OBSADA

ZAPOWIEDZI PRASOWE

"Sen nocy miłości". Widzowie wreszcie obejrzą spektakl

Anna Dycha, bialystokonline.pl, 28.08.2020

ROZWIŃ

"Sen nocy miłości". Widzowie wreszcie obejrzą spektakl

Premierę tego przedstawienia pokrzyżowała pandemia. Miała odbyć się 12 marca, ale teatry zostały zamknięte. Spektakl zostanie zagrany dopiero teraz. Premiera na scenie Białostockiego Teatru Lalek 28 sierpnia.

Bajkową wersję "Snu nocy letniej" Williama Szekspira przygotował reżyser z Czech Marek Zákostelecký. On także odpowiada za scenografię. Za adaptację i dramaturgię odpowiada z kolei Elżbieta Chowaniec. Choreografię przygotowała Aneta Jankowska, a muzykę Martin Husovský ze Słowacji. Multimedia to dzieło Krzysztofa Kiziewicza.

W spektaklu występują: Agata Soboczyńska, Magdalena Dąbrowska, Izabela Maria Wilczewska, Grażyna Kozłowska, Agnieszka Sobolewska, Łucja Grzeszczyk, Mateusz Smaczny, Krzysztof Bitdorf, Maciej Zalewski, Michał Jarmoszuk, Piotr Wiktorko.

Premiera spektaklu odbędzie się 28 sierpnia o godz. 18.00, kolejne pokazy zaplanowane są 29 sierpnia o godz. 16.00, 30 sierpnia o godz. 13.00 oraz 5 i 6 września o godz. 16.00.

GALERIA

RECENZJE

Dlaczego królowa pokochała osła?

Jerzy Doroszkiewicz, "Kurier Poranny", 28.08.2020

ROZWIŃ
Magia miłości i magiczny płyn niekoniecznie muszą iść w parze. Bo wtedy łatwo zakochać się w ośle, a kiedy środek przestanie działać - pozostaje wstyd. Bo tylko osioł takiej sytuacji by nie wykorzystał. Tymczasem Marek Zákostelecký wykorzystał aktorów i możliwości dużej sceny Białostockiego Teatru Lalek z niebywałą wyobraźnią. A oczyszczony z wielu wątków „Sen nocy letniej” Szekspira jako „Sen nocy miłości” dzieci na pewno rozbawi, a dorosłym przypomni, by nie igrać z uczuciami.

Bo od porywczego Egeusza – ojca Hermii ta historia bierze swój rozpęd. W genialnym kostiumie – zawieszonym pomiędzy XIX-wieczną elegancją a współczesnością Krzysztof Bitdorf stara się przeszkodzić dwóm młodym parom w sfinalizowaniu swoich uczuć. Kiedy trafiają na dwór króla Elfów, specjalisty od miłości, który znudził się własnej żonie, rozpoczyna się szaleństwo. Scena z wysłuchaniem stron z baletem na obrotowych stołkach to jeden z rozlicznych choreograficznych popisów dbającej o ruch w „Śnie nocy miłości” Anety Jankowskiej. Szalejące elfy, czy scena kłótni pomiędzy młodymi to kolejne zbiorowe wizualne przyjemności.

(...)

Magiczna siła miłości

Anna Dycha, Dziennik Teatralny, 2.09.2020

ROZWIŃ

Bajkowy, magiczny, pełen wspaniałych kostiumów i przykuwającej uwagę choreografii – taki jest spektakl „Sen nocy letniej" w reżyserii Marka Zákostelecký'ego. Przedstawienie wystawił Białostocki Teatr Lalek.

Blisko pół roku czekali widzowie, by obejrzeć premierę spektaklu „Sen nocy miłości". Plany pokrzyżowała epidemia koronawirusa. Marcowa premiera odbyła się wreszcie w końcu sierpnia. Warto było czekać na tę nowość na białostockiej scenie.

Po raz kolejny – wcześniej reżyserował „Burzę" – czeski artysta sięgnął po tekst Williama Szekspira. „Sen nocy miłości" to bowiem sceniczna wersja „Snu nocy letniej". Jak zapewnia reżyser, to Szekspir w wydaniu dla dzieci. Nie tych najmłodszych, ale 10- czy 12-letnich. Ta propozycja na pewno ich rozbawi, a dorosłym widzom przypomni o sile miłości.

Puk i jego miłosny kwiat

W pierwszej scenie pojawia się Oberon (Michał Jarmoszuk) - król elfów i doradca miłości. „Radzi wszystkim, jak się kochać, kto i kogo, ale sam ma kłopot serca, bo Królowa patrzy srogo". Rzeczywiście otoczona przez elfy królowa Tytania (Izabela Maria Wilczewska) nie przejawia zainteresowania Oberonem. U króla zjawiają się dwie pary kochanków. Lizander (Maciej Zalewski) i Demetriusz (Mateusz Smaczny) walczą o serce Hermii (Magdalena Dąbrowska). To jednak Helena (Łucja Grzeszczyk) kocha Demetriusza. Plany zakochanych próbuje pokrzyżować Egeusz (Krzysztof Bitdorf).

Scena z dużą grupą aktorów na obrotowych stołkach to istny choreograficzny popis (za choreografię odpowiada Aneta Jankowska). Oberon zakazał bohaterom wstawać, więc poruszają się... jeżdżąc na stołkach. To wzbudza salwy śmiechu publiki.

Bohaterowie przeżyją jednak szaloną i pełną namiętności noc. Szybko przenosimy się do lasu, a tam w pełnej mocy zadziała siła magii. Leśne duchy i elfy widzą losy i perypetie ludzi i starają się wywrzeć na nich wpływ.

Oberon znika (widowiskowy moment) i pojawia się duszek Puk mieszający się w sprawy ludzkie (również Michał Jarmoszuk). Postać ta pochodzi z wierzeń ludowych hrabstwa Warwickshire, w którym Szekspir spędził młodość. W odróżnieniu od białych kostiumów ludzi i czarnych elfów, Puk przyodziany jest w turkusowy strój. Nosi też maskę i jest niemy. Za to posługuje się kwiatem, który pełni tę samą rolę, co zbłąkana strzała z łuku Amora. W oryginale Puk skrapiał oczy bohaterów sokiem z kwiatu. W białostockim spektaklu Puk strzela z kwiatu małymi strzałkami. Po takim ugodzeniu bohaterowie zakochują się w pierwszej napotkanej osobie.

Puk używa więc kwiatu do woli. Żeby nie zostać odkrytym przez bohaterów, przeobraża się w zwierzęce postaci – myszkę, zająca, jelenia czy nawet żubra. Magia wkracza również w życie królowej elfów Tytanii. Po nieświadomym spotkaniu z Pukiem pokocha od pierwszego wejrzenia... Osła, którym stał się Egeusz.

Dzięki odrobinie magii wszystkie postaci doczekują szczęśliwego zakończenia. Demetriusz schodzi się z Heleną, a Hermia z Lizandrem. Egeusz wreszcie nie ma nic przeciwko tym związkom.

Baśniowo i plastycznie

Wielkim atutem spektaklu są kostiumy i scenografia, za które odpowiada sam reżyser Marek Zákostelecký. Suknia królowej Tytanii z mnóstwem lampek, które zapalają się i gasną przy ruchu, z pewnością urzeknie młodszą część widowni. Wrażenie robi turkusowy kostium Puka, a także turkusowe wdzianka zwierząt - od malutkiej myszki, po ogromnego żubra - w które wciela się Puk. Lalkowym smaczkiem są umizgi liszek. Natomiast w scenografii jest wiele ruchomych elementów, które przenoszą widzów w różne przestrzenie.

Magiczny klimat wprowadza muzyka Martina Husovský'ego ze Słowacji. Rozbrzmiewają też piosenki (w samym finale przywołany jest utwór The Beatles „All you need is love"). Pełni bajkowego obrazu dopełniają multimedia Krzysztofa Kiziewicza. Gdy dołożymy do tego zaskakujące strzały z pistoletu, teatr cieni, inteligentne operowanie światłem, opowieść staje się wielce atrakcyjna dla młodego widza. Przy takiej grupie odbiorców dobrze robi też zabieg odchudzenia „Snu nocy letniej" o pewne wątki (niektóre są natomiast dodane). Zadbała o to autorka adaptacji Elżbieta Chowaniec (tekst oryginału podziwiać możemy w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka). Świat realny płynnie przenika się tu z fantastycznym. Magia wkracza w życie bohaterów i odciska ślad na ich losach.

Spektakl – jak na czeskiego twórcę przystało – obfituje też w humor. W zabawny nastrój wprowadza Amor (Piotr Wiktorko), który strzela ze swojego łuku, zapowiadając przy tym poszczególne sceny. Uśmiech na twarzach widzów z pewnością wzbudzi też przekomarzanie się młodych par podczas miłosnych zabaw.

Scenicznym majstersztykiem jest moment w końcówce spektaklu, w którym prym wiedzie obrotowa konstrukcja. Po jednej jej stronie królowa Tytania czas spędza z Osłem (będzie też miejsce na kulę disco, taneczną imprezę i popis gimnastycznych umiejętności Izabeli Marii Wilczewskiej), a po drugiej stronie mamy kłótnie młodych. Reżyser potrafi wykorzystać możliwości białostockiej sceny.

To teatr bardzo plastyczny, poetycki, przepełniony magią, który wymaga zarówno o twórców, jak i widzów dużej wyobraźni. To również historia o poszukiwaniu miłości. O tym, jak szukać jej w sposób magiczny. Twórcy spektaklu przypominają, że przed siłą miłości nie sposób się obronić.

Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z serwisu internetowego Białostockiego Teatru Lalek akceptują Państwo zasady Polityki prywatności, wyrażają zgodę na zbieranie danych niezbędnych do administrowania stroną i prowadzenia statystyk oraz wyrażają zgodę na używanie plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów na stronie.

Do góry btl kształt